Marzenia o Niepodległej. Krakowski Szlak Konfederacji Barskiej. 3. Barbakan

Pewne miejsca a wraz z nimi osoby i wydarzenia stanowią symbole, które utrwalają się w pamięci zbiorowej zarówno lokalnej jak ogólnonarodowej i są określane miejscami pamięci. Ich znaczenie polega na łączeniu społeczności, czy też narodu poprzez wspólne wspominanie. Wybór tych miejsc opiera się na zdobytej wiedzy historycznej, która nie powinna jednak zasłaniać innych władz ludzkiej psychiki. Aby historia stała się żywa, aby była nauczycielką życia musi wywoływać rezonans wewnątrz człowieka, z jednej strony pobudzać do jej poznawania, a z drugiej do autorefleksji, do uświadamiania sobie jakie wrażenia, odczucia, emocje, postawy moralne budzą się w kontakcie z nią, uobecnioną w konkretnym miejscu, osobie  i wydarzeniu.
Marzenia o niepodległej to cykl prezentacji osób i miejsc związanych z Krakowskim Szlakiem Walk o Niepodległą swym zakresem sięgającym początków Konfederacji Barskiej 1768, aż po 1918 r.  Serdecznie Państwa zapraszamy do podążania z nami tym szlakiem i do regularnego odwiedzania strony Patriotycznego

Teraz zostanie Państwu przybliżony Barbakan, gdzie swoją legendę „ustrzelił”  Marcin Oracewicz, a kolejnym miejscem będzie Brama Floriańska z obrazem Najświętszej Maryi Panny

Kraków do początków dziewiętnastego wieku otoczony był podwójnymi murami o długości 3, 4 km. W ich ciągu znajdowało się kilkanaście bram oraz ponad czterdzieści baszt. Pod koniec XVIII w. mur zewnętrzny był mocno zniszczony a  wewnętrzny zachowany był w miarę w dobrym stanie. W 1800 r. zaborcy austriaccy wytyczyli granice miasta, które sięgały od kilometra do dwóch, od murów. Ponadto z Krakowem połączyły się dwa miasta Kleparz (1792) i Kazimierz (1800), w związku z czym mury wewnątrz miasta okazały się niepotrzebne. Wyburzanie murów nastąpiło na wniosek organu władzy zaborczej – Gubernium Krajowego dla Galicji, który zaakceptował cesarz Franciszek II. Chodziło o wykorzystanie materiału z murów do budowy kanalizacji miejskiej. Ponadto materiał ten sprzedawano. Wyburzanie krakowskich murów rozpoczęło się w listopadzie 1806 r. i trwało do 1809. Po zajęciu Krakowa przez ks. Józefa Poniatowskiego i przyłączeniu miasta do Księstwa Warszawskiego rozbiórkę murów kontynuował krakowski magistrat. Po zajęciu miasta przez Rosjan w 1813 r. prace zwolniły, aby nabrać tempa w 1815 kiedy to na mocy traktatu w Wiedniu w 1815 r. powstało Wolne Miasto Kraków. Wyburzanie trwało do 1820 r. kiedy to rozpoczęto tworzenie krakowskich Plant. Ze starych murów udało się uratować jedynie Basztę Pasamoników, Bramę Floriańską, Arsenał, Basztę Stolarzy, Basztę Cieśli i …. Barbakan. Przyczynił się do tego prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego Feliks Radwański, który mocno orędował u władz Wolnego Miasta Krakowa – w Senacie Rządzącym, argumentując względami historycznymi i zdrowotnymi potrzebę ich zachowania. Na posiedzeniu 13 stycznia 1817 Senat przychylił się do wniosku prof. Feliksa Radwańskiego i przyjął uchwałę o zachowaniu tych budowli.  Nie udało się jednak uratować tzw. szyi – przejścia łączącego  Barbakan z Bramą Floriańską. 

Barbakan to ważny element obronny miasta. Był budowlą wysuniętą poza jego obszar, połączony z bramą miejską za pomocą ufortyfikowanego przejścia (szyi). To pozwalało obrońcom ną atakowanie wroga, nie tylko z murów, ale również z pozycji bocznych. Dawało możliwość bezpiecznych wypadów jego załodze na pozycje wroga. W czasie zaś pokoju, był miejscem w którym dokonywano kontroli przybywających jeszcze przed ich wejściem do miasta. Nazwę „barbakan” – jak podaje Piotr Hapanowicz w broszurze „Mury obronne i barbakan” (Kraków 2014, s. 32) można wyprowadzić od arabskiego słowa „b-al-baqara” (wrota obory), perskiego „balabana” (wysoki dom) czy celtyckiego „bar-bacha” (bar- przed, bacha zamknięcie czyli przedmurze, przedbramie),  W językach romańskich występuje nazwa „barbacane, barbacano”.  Krakowska budowla została nazwa barbakanem dopiero w 1866 r. przez Augusta Ottmara von Essenweina niemieckiego malarza. Wcześniej używane były nazwy: „propugnaculum valvae Sancti Floriani” (ochrona Bramy świętego Floriana), „arx” (twierdza) czy „rondel”. (P. Hapanowicz, 2014, s. 32).

Krakowski Barbakan usytuowały był od strony północnej murów miejskich, na przeciw niego znajdował się rynek kleparski (obejmujący wtedy obecny plac Stary Kleparz i Plac Matejki. Pomysłodawcą i budowniczym rondla był król Jan Olbracht, który położył kamień węgielny fortyfikację i przeznaczył  środki finansowe. Budynek powstał w latach 1498-1499,  Tempo prac związane było z zagrożeniem tureckim. Jego średnica wewnątrz murów wyniosła 24,4 m, zaś po ich stronie zewnętrznej było to już ponad 30 m. Kiedyś otaczała go półkolista fosa o szerokości 26 m i głębokości dochodzącej do 6 m. Z czasem została jej spora część zasypana. Barbakan był twierdzą prawie nie do zdobycia.

Barbakan od wewnątrz

Pierwszy poważny egzamin zdał, i to znakomicie, w październiku 1587 r., kiedy to w batalii o koronę polską pod murami Krakowa stanął arcyksiążę Maksymilian Habsburg. Atak jego wojsk został odparty, a pretendent do tronu polskiego był zmuszony do odstąpienia miasta.

Korytarz w Barbakanie

Drugie oblężenie Krakowa w czasach nowożytnych miało miejsce w okresie potopu szwedzkiego, w 1655 r. załoga Barbakanu skapitulowała z powodu wyczerpania amunicji i głodu. W 1768 r., w czasie konfederacji barskiej, Barbakan służył obrońcom w walce z wojskami rosyjskimi.

Rysunek z książki „Barbakan Bramy Floryańskiej: zabytek architektury końca 15 wieku i początku 16 w.”, Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 1925

„Relacja o. Wincentego Wytyszkiewicza OFM: …Kiedy jednak strzały armatnie nie zdołały bramy wybić… Panin [w rzeczywistości podpułkownik Bock] szukał sposobu i miejsca wedle Bramy Floriańskiej, jeżdżąc na koniu ze swymi oficerami, ukazując miejsca muru szpadą – w które by bombardować mieli. Natychmiast spostrzegłszy jeden z obywatelstwa, będący na murze mieszczanin Marcin Oracewicz, kunsztu pasamoniczego, nabiwszy sztuciec, ugodził Panina w piersi, lecz ten będąc pod kamizelką uzbrojony zbroją, nic mu nie szkodziło. Poznawszy być uzbrojonego wodza Oracewicz, nabiwszy powtórnie broń, mierzył do głowy, co jak tylko kapelusz jego trafiwszy i przestrzeliwszy Panin oddał dzielnemu strzelcowi ukłon. Marcin Oracewicz tak po dwa razy omylon i chybionym zostawszy, nie omieszkał trzeci raz sztućca swego nabić – jak inna wiadomość podaje, guzikiem od żupana – i mierząc ku głowie trafił w zęby i zwalił Panina z konia. Officyerowie widząc porażonego śmiertelnie generała swego, a chcąc go ratować na ziemi, przez gęsty ogień z murów od obywatelstwa legło przy nim dwóch officyerów z kilkunastu gemejnymi**. Między poległymi oficerami był major Keith, liczba zaś zabitych żołnierzy wynosiła 27. Rosyanie, straciwszy przy tym szturmie swojego wodza, odciągnęli zaraz od miasta, udając się do Czyżyn, dziedzicznych dóbr księży Cystersów mogilskich. Zabrali także zwłoki poległych oficerów i pochowali je w ogrodzie Steinkellerowskim, gdzie dzisiaj ogród strzelecki”. A. Chmiel, Marcin Oracewicz, mieszczanin krakowski, Kraków 1897, „Biblioteka Krakowska”, cytat za: Lidia Ligęza, Pogłosy konfederacji barskiej na ziemi krakowskiej, (w:) Przemiany tradycji barskiej, s. 225–246 [za:] str. 41–42

Marcin Oracewicz (pierwotne nazwisko Oracz, ur. ok. 1720 r. w Lubowli na Spiszu – zm. w Krakowie po 1789 r. Był krakowskim mieszczaninem od 17 listopada 1745 r. W latach 1747 -1775 prowadził warsztat w Szarej Kamienicy (obecnie Rynek Główny 6), gdzie też mieszkał. Zajmował się pasamonictwem to jest wyrobem pasów, taśm, frędzli, był także członkiem Bractwa Kurkowego i bardzo dobrym strzelcem. Jako pasamonik był zobowiązany do obrony miasta z baszty tego cechu i murów przylegających bezpośrednio do niej. Znajduje się ona jako pierwsza po prawej od Bramy Floriańskiej patrząc od wewnątrz miasta. Wydarzenia z czerwca 1768 r. przeniosły Oracewicza do grupy bohaterów naszego miasta.


Tablica na ścianie wschodniej Barbakanu poświęcona
Marcinowi Oracewiczowi z 1897 r.

Opracowanie Mariusz Jabłoński