{"id":15693,"date":"2020-09-15T09:34:56","date_gmt":"2020-09-15T07:34:56","guid":{"rendered":"http:\/\/patriotycznykrakow.pl\/?p=15693"},"modified":"2020-09-15T09:34:59","modified_gmt":"2020-09-15T07:34:59","slug":"historia-zlamanego-portatylu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/2020\/09\/15\/historia-zlamanego-portatylu\/","title":{"rendered":"Historia z\u0142amanego portatylu"},"content":{"rendered":"\n<p style=\"text-align: justify;\">Latem 1883 roku krakowianie emocjonowali si\u0119 wyczynami z\u0142odziejskiego duetu z\u0142o\u017conego z dw\u00f3ch pan\u00f3w, czyli z Aleksandra Wasilewskiego i Romana Kazimierza Czarnomskiego. Sala s\u0105dowa, w kt\u00f3rej odbywa\u0142 si\u0119 ich proces, nie mog\u0142a pomie\u015bci\u0107 publiczno\u015bci, a krakowska prasa zamieszcza\u0142a obszerne relacje z kolejnych dni procesu. Lista przewinie\u0144 obu oskar\u017conych by\u0142a bardzo d\u0142uga, jednak s\u0119dziowie przysi\u0119gli uznali, \u017ce jedno z nich jest bezpodstawne.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Micha\u0142 Kozio\u0142<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p style=\"text-align: justify;\">W zwi\u0105zku z tym Wasilewski i Czarnomski zostali uwolnieni od zarzutu \u201ezbrodni zaburzenia religii w Pleszowie\u201d. Decyzja przysi\u0119g\u0142ych nie mia\u0142a jednak wielkiego wp\u0142ywu na wysoko\u015b\u0107 wyroku. Cho\u0107 przewodnicz\u0105cy \u0142awy prosi\u0142 w imieniu koleg\u00f3w \u201eo \u0142agodny, o ile ustawa pozwala wymiar kary\u201d, to jednak Wasilewski skazany zosta\u0142 na \u015bmier\u0107, a Czarnomski na osiemna\u015bcie lat wi\u0119zienia. Surowy wyrok by\u0142 w pe\u0142ni uzasadniony. Opr\u00f3cz rozmaitych drobnych przest\u0119pstw mieli oni na sumieniu tak\u017ce brutalne morderstwo.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"text-align: justify;\">Wr\u00f3\u0107my jednak do wyst\u0119pku, kt\u00f3rego dopu\u015bcili si\u0119 na terenie Pleszowa, podkrakowskiej wsi \u201ele\u017c\u0105cej w powiecie krakowskim, przy go\u015bci\u0144cu do Nowego Brzeska\u201d. Pod koniec XIX w. by\u0142a to wie\u015b do\u015b\u0107 zamo\u017cna. Folwarkiem, nale\u017c\u0105cym dawniej do znanej krakowskiej rodziny Kirchmayer\u00f3w, w\u0142ada\u0142 ju\u017c nowy w\u0142a\u015bciciel. By\u0142 to Pinkes Atteslaender, ciesz\u0105cy si\u0119 uzasadnion\u0105 opini\u0105 zapobiegliwego, wr\u0119cz wzorowego gospodarza. Kirchmayerowie stracili ziemi\u0119 i pa\u0142ac, ale pozosta\u0142a im na terenie Pleszowa jedna nieruchomo\u015b\u0107, czyli cmentarna kaplica pod wezwaniem \u015bw. Wincentego z Ferrary. To w\u0142a\u015bnie w niej dopu\u015bcili si\u0119 karygodnego czynu Wasilewski i Czarnomski.<\/p>\n\n\n\n<h3 class=\"wp-block-heading\">Z\u0142odziej odwiedza z\u0142odzieja<\/h3>\n\n\n\n<p style=\"text-align: justify;\">Je\u017celi wierzy\u0107 zeznaniom z\u0142odziejskiego duetu, to w Pleszowie znale\u017ali si\u0119 przypadkowo. Podobno pierwotnie celem ich wyprawy by\u0142a Ruszcza. W czasie rozprawy t\u0142umaczyli, \u017ce mieli jaki\u015b interes do dziedzica z Ruszczy, czyli pana Paw\u0142a Popiela. Twierdzili, \u017ce nie zastali gospodarza we dworze. Mo\u017cna jednak by\u0107 pewnym, \u017ce nawet gdyby by\u0142 w domu, to zdecydowanie nie mia\u0142by ochoty na rozmow\u0119 z par\u0105 nieznanych w\u0142\u00f3cz\u0119g\u00f3w. Nale\u017cy podejrzewa\u0107, \u017ce wybieraj\u0105c si\u0119 do Paw\u0142a Popiela, liczyli na jakie\u015b wsparcie. Czarnomski mia\u0142 na tym polu spore sukcesy. Uda\u0142o mu si\u0119 dotrze\u0107 nawet do Ferdynanda Weigla, prezydenta miasta Krakowa, i wyprosi\u0107 u niego pieni\u0119\u017cny datek.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"text-align: justify;\">W tej niew\u0105tpliwie nieprzyjemnej sytuacji postanowili zmieni\u0107 plany i odwiedzi\u0107 mieszkaj\u0105cego w niedalekim Pleszowie Leona Go\u015bcim\u0119. Podobno by\u0142a to posta\u0107 znana nie tylko tutaj. Zdaniem miejscowego \u017candarma Go\u015bcima cieszy\u0142 si\u0119 w ca\u0142ej okolicy \u201ereputacj\u0105 renomowanego z\u0142odzieja\u201d. Odwiedziny te jednak si\u0119 nie uda\u0142y. Zaszli co prawda do domu ma\u0142\u017conk\u00f3w Go\u015bcim\u00f3w, ale nie zastali gospodarza. Gospodyni raczej nie przyj\u0119\u0142a ich \u017cyczliwie. P\u00f3\u017aniej, ju\u017c w czasie rozprawy, twierdzi\u0142a, \u017ce kaza\u0142a wtedy m\u0119\u017cowi si\u0119 ukry\u0107, gdy\u017c zna\u0142a Wasilewskiego jako niebezpiecznego ptaszka, kt\u00f3ry mo\u017ce wpl\u0105ta\u0107 jej \u015blubnego ma\u0142\u017conka w jak\u0105\u015b podejrzan\u0105 i niebezpieczn\u0105 afer\u0119. Rozczarowani go\u015bcie zostawili wi\u0119c tylko kartk\u0119 z wezwaniem, aby gospodarz przyszed\u0142 do \u201ekarczmy czerwonej\u201d, gdzie b\u0119d\u0105 na niego czekali, maj\u0105 bowiem dla niego bardzo ciekaw\u0105 oraz korzystn\u0105 i dla nich, i dla niego propozycj\u0119. Go\u015bcima jednak nie skorzysta\u0142 z tego zaproszenia. Nie dowiemy si\u0119 wi\u0119c nigdy, jaki intratny interes proponowa\u0142a z\u0142odziejska dw\u00f3jka specjali\u015bcie z Pleszowa.<\/p>\n\n\n\n<h3 class=\"wp-block-heading\">Hieny cmentarne<\/h3>\n\n\n\n<p style=\"text-align: justify;\">Wydawa\u0142oby si\u0119 ju\u017c, \u017ce obaj panowie zupe\u0142nie niepotrzebnie wybrali si\u0119 z Krakowa na wie\u015b, \u017ce wyprawa b\u0119dzie bezowocna. Trzeba jednak pami\u0119ta\u0107, \u017ce Wasilewski i Czarnomski mogli by\u0107 zaliczeni do kategorii \u201ecyrkowc\u00f3w\u201d, czyli niefachowych p\u00f3\u0142amator\u00f3w niegardz\u0105cych \u017cadnym, nawet niewielkim zarobkiem. Skoro ju\u017c byli w Pleszowie, postanowili mimo wszystko odnie\u015b\u0107 z tego faktu jak\u0105\u015b korzy\u015b\u0107. Czarnomski, m\u0142odszy, licz\u0105cy dopiero dwadzie\u015bcia trzy lata, wykszta\u0142cony \u2013 podobno uko\u0144czy\u0142 gimnazjum w Odessie \u2013 a nawet maj\u0105cy pewne do\u015bwiadczenie aktorskie, bardziej nadawa\u0142 si\u0119 na obiekt wsp\u00f3\u0142czucia, biedn\u0105 ofiar\u0119 rosyjskich prze\u015bladowa\u0144. Ju\u017c zdarza\u0142o mu si\u0119 skutecznie gra\u0107 rol\u0119 rosyjskiego nihilisty, poszukiwanego przez Ochran\u0119 uczestnika zamachu na carskiego dostojnika. Nie wiadomo sk\u0105d \u201esympatyczna\u201d para dowiedzia\u0142a si\u0119 o kr\u0105\u017c\u0105cej w\u015br\u00f3d mieszka\u0144c\u00f3w wsi opowie\u015bci, \u201e\u017ce jeden z Kirchmayer\u00f3w pochowany zosta\u0142 z sygnetami i krzy\u017cem z\u0142otym\u201d. Wasilewski i Czarnomski postanowili poszuka\u0107 zarobku w krypcie. Do kaplicy cmentarnej dostali si\u0119 przez wybite okno.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"text-align: justify;\">W\u0142amanie zauwa\u017cy\u0142 dopiero po dw\u00f3ch dniach, czyli 25 listopada 1882 roku, miejscowy grabarz. Pocz\u0105tkowo s\u0105dzi\u0142, \u017ce to wichura wybi\u0142a szyb\u0119 w oknie. Szybko jednak zorientowa\u0142 si\u0119, \u017ce by\u0142o to w\u0142amanie. Zobaczy\u0142 bowiem \u015blady b\u0142ota na \u015bcianie i pod\u0142odze. Stwierdzi\u0142 te\u017c, \u017ce z komody wyrzucono szuflady, a kto\u015b pr\u00f3bowa\u0142 \u201edobiera\u0107 si\u0119 siekier\u0105 do silnie zamkni\u0119tych drzwi grobowca rodziny Kirchmayer\u00f3w\u201d. Siekiera zreszt\u0105 nale\u017ca\u0142a do wyposa\u017cenia kaplicy, czyli sprawcy w\u0142amania nie mieli w\u0142asnych narz\u0119dzi. By\u0142a to wi\u0119c kradzie\u017c \u201eimprowizowana\u201d, a nie z g\u00f3ry zaplanowana. Na posadzce kaplicy le\u017ca\u0142y niedopa\u0142ki papieros\u00f3w oraz uszkodzony portatyl, czyli \u2013 jak pisa\u0142a p\u00f3\u017aniej krakowska prasa \u2013 \u201ekamie\u0144, zawieraj\u0105cy w \u015brodku relikwie, na kt\u00f3rym kap\u0142an w czasie ofiary kielich ustawia. Relikwie z owego portatylu znikn\u0119\u0142y r\u00f3wnie\u017c\u201d. U\u017cycie s\u0142owa \u201er\u00f3wnie\u017c\u201d nie wydaje si\u0119 w pe\u0142ni uzasadnione, zwa\u017cywszy \u017ce sprawcy w\u0142amania opr\u00f3cz relikwii przyw\u0142aszczyli sobie jeszcze tylko trzy woskowe \u015bwiece.<\/p>\n\n\n\n<h3 class=\"wp-block-heading\">Zniewa\u017cenie portatylu<\/h3>\n\n\n\n<p style=\"text-align: justify;\">W 1883 zniszczenie przedmiotu zawieraj\u0105cego relikwi\u0119 by\u0142o powa\u017cnym wykroczeniem. S\u0105d postanowi\u0142 wi\u0119c wezwa\u0107 jako \u015bwiadka proboszcza z Pleszowa. Ksi\u0105dz St\u0119pi\u0144ski potwierdzi\u0142 zeznania grabarza. Widzia\u0142 w kaplicy \u015blady but\u00f3w oraz dwa niedopa\u0142ki papieros\u00f3w, a na \u201edrzwiach do grobowca \u015blady gwa\u0142townego usi\u0142owania otwarcia\u201d. W kwestii portatylu potwierdzi\u0142, \u017ce le\u017ca\u0142 on roz\u0142upany na posadzce i relikwii w nim nie by\u0142o. Zezna\u0142 tak\u017ce, \u017ce \u201enie wie, czy zosta\u0142 on rzucony z zamiarem zel\u017cenia przedmiotu, do s\u0142u\u017cby bo\u017cej przeznaczonego, ale przedmiot zosta\u0142 przez to zniewa\u017cony i jest zast\u0105piony innym\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"text-align: justify;\">Podczas procesu okaza\u0142o si\u0119 jednak, \u017ce Czarnowski by\u0142 w kaplicy. Zdradzi\u0142 go sztuczny kwiatek, zapewne pochodz\u0105cy z dekoracji o\u0142tarza albo jakiego\u015b wie\u0144ca pogrzebowego. Po powrocie do Krakowa z pleszowskiej wyprawy Czarnomski da\u0142 kwiatek c\u00f3reczce jednej ze znajomych. Matka dziewczynki, zapewne wiedziona matczyn\u0105 intuicj\u0105, nie pozwoli\u0142a dziecku bawi\u0107 si\u0119 tym prezentem. Jednak nie wyrzuci\u0142a kwiatka, lecz go schowa\u0142a. W czasie procesu sta\u0142 si\u0119 dowodem rzeczowym.<\/p>\n\n\n\n<p style=\"text-align: justify;\">W\u0142amanie do pleszowskiej kaplicy by\u0142o tylko jednym, niewiele znacz\u0105cym epizodem w przest\u0119pczej dzia\u0142alno\u015bci z\u0142odziejskiej pary. Dlatego te\u017c uwolnienie od zarzutu \u201ezbrodni zaburzenia religii\u201d naprawd\u0119 niewiele im pomog\u0142o. Pope\u0142nili przecie\u017c inne, o wiele bardziej karygodne czyny. Ale to ju\u017c zupe\u0142nie inna historia.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/www.krakow.pl\/zalacznik\/368619\/4\" alt=\"Tekst ukaza\u0142 si\u0119 w dwutygodniku Krak\u00f3w.pl\"\/><\/figure>\n\n\n\n<p>Fot:  Zygmunt Put, Zetpe0202 \/ CC BY-SA 4.0 <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Latem 1883 roku krakowianie emocjonowali si\u0119 wyczynami z\u0142odziejskiego duetu z\u0142o\u017conego z dw\u00f3ch pan\u00f3w, czyli z Aleksandra Wasilewskiego i Romana Kazimierza Czarnomskiego. Sala s\u0105dowa, w kt\u00f3rej odbywa\u0142 si\u0119 ich proces, nie &hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":15695,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,2,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15693"}],"collection":[{"href":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15693"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15693\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/15695"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15693"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15693"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/patriotycznykrakow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15693"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}