Pacyfikacja wsi Kaszów 1 VII 1943 – niemiecka zbrodnia sprowokowana przez komunistów – Kraków, 21 czerwca

„Archiwalna Środa” w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” w Krakowie wyjątkowo w czwartek 21 czerwca, ale jak zawsze o godz. 18.00. Tym razem zapraszamy na wykład Leszka Trojana z Oddziałowego Archiwum IPN w Krakowie pt. „Pacyfikacja wsi Kaszów 1 VII 1943 – niemiecka zbrodnia sprowokowana przez komunistów”, który odbędzie się w siedzibie „Przystanku Historia” przy ul. Dunajewskiego 8 (na rogu z ul. Garbarską).

1 lipca 1943 r. niemieckie formacje policyjne przeprowadziły pacyfikację wsi Kaszów, mordując nie mniej niż 24 osoby. Dopiero w wolnej Polsce nieliczni już żyjący świadkowie tamtych wydarzeń mogli bez obaw zeznać przed organami ścigania, że stanowiący bezpośrednią przyczynę akcji pacyfikacyjnej napad na mleczarnię, dokonany przez oddział Gwardii Ludowej w nocy z 30 czerwca na 1 lipca 1943 r. w Rybnej, miał charakter wyłącznie rabunkowy. Niemcy ruszyli śladem komunistów, którzy ukryli się w jednym z gospodarstw w Kaszowie, ale na widok zbliżającej się obławy uciekli nie podejmując walki. Informacji tych próżno szukać w dokumentacji śledztwa prowadzonego w latach 1967-1973. Peerelowscy propagandyści opisujący działania komunistycznej partyzantki na Ziemi Krakowskiej unikali łączenia napadu dokonanego w Rybnej z pacyfikacją Kaszowa, a jeśli to robili, starali się wykazać, że celem napadu na mleczarnię było uniemożliwienie Niemcom pobierania kontyngentów mleka. Nie akcentowano faktu, że oddział GL dokonał napadu na niestrzeżony obiekt, w którym nie przechowywano dokumentów kontyngentowych, a jego łupem padły głównie wódka i papierosy, które Niemcy wydawali rolnikom w zamian za dostarczone mleko.

Mimo tego, że wielu mieszkańców Kaszowa znało członków komunistycznej grupy zbrojnej, wielokrotnie karanych za pospolite przestępstwa jeszcze przez wymiar sprawiedliwości II Rzeczypospolitej, Niemcom nie udało się zdobyć żadnych informacji na ich temat nawet podczas tortur, którym podawano zatrzymanych podczas działań pacyfikacyjnych. Nikt z mieszkańców Kaszowa, nawet stojąc w obliczu tortur i śmierci, nie wydał Niemcom ukrywanych we wsi Żydów. Warto pamiętać, że wielu mieszkańców Kaszowa było związanych z ruchem ludowym i narodowym, w tym z konspiracyjną organizacją wojskową Stronnictwa Narodowego – scaloną z AK Narodową Organizacją Wojskową, której ważni przedstawiciele pochodzili z sąsiedniej miejscowości Liszki.